Rezydentury – jaką specjalizację wybrać? Poradnik dla wciąż niezdecydowanych.

Rezydentury – jaką specjalizację wybrać? Poradnik dla wciąż niezdecydowanych.

27 komentarzy

Zostały już bardzo niewiele czasu do podjęcia ostatecznej decyzji co do specjalizacji w jakiej chcielibyście się szkolić. Rodzina i przyjaciele nie mogą zrozumieć, dlaczego wahacie się pomiędzy tak niewiele ze sobą mającymi wspólnego skrajnościami typu: okulistyka czy pediatria albo anestezjologia czy medycyna sądowa? Opiekun ze stażu wyraźnie odradzał Ci ortopedię bo masz na imię Ania i ważysz 50kg, a Ty wciąż nie możesz przestać śnić o narzędziach pachnących krwią? Masz łeb jak sklep i chciałbyś być internistą na miarę dr House’a, ale martwisz się o swoją skromną pensję? Oto krótki przewodnik który pomoże Ci w wyborze!

Słowem wstępu – tekst ten jest pisany trochę z “przymrużeniem oka”, nie traktujcie go więc proszę jako ostatecznej wyroczni ani pracy poglądowej. Chciałem po prostu wziąć pod lupę największe obawy związane z wyborem takiej czy innej specki a także przedstawić krążące wokół niej stereotypy.

 

Specjalizacje modułowe

Jakby ktoś jeszcze nie wiedział: od tego roku weszły specjalizacje modułowe. Jest to nic innego, jak przypudrowana wersja starego trybu (robienie “dwójki” z chirurgi) i okazja dla Ministra, by powiedzieć, że coś się zrobiło. I szczerze mówiąc, ich wprowadzenie może się okazać jedynym (pozytywnym ofkoz) osiągnięciem rządów Bartka.

Pozwólmy więc sobie na szybki rzut oka na listę potencjalnych kandydatów:

Lista specjalizacji lekarskich:

  • Alergologia
  • Anestezjologia i intensywna terapia
  • Angiologia
  • Audiologia i foniatria
  • Balneologia i medycyna fizykalna
  • Chirurgia dziecięca
  • Chirurgia klatki piersiowej
  • Chirurgia naczyniowa
  • Chirurgia ogólna
  • Chirurgia onkologiczna
  • Chirurgia plastyczna
  • Chirurgia szczękowo-twarzowa
  • Choroby płuc
  • Choroby płuc dzieci
  • Choroby wewnętrzne
  • Choroby zakaźne
  • Dermatologia i wenerologia
  • Diabetologia
  • Diagnostyka laboratoryjna
  • Endokrynologia
  • Endokrynologia ginekologiczna i rozrodczość
  • Endokrynologia i diabetologia dziecięca
  • Epidemiologia
  • Farmakologia kliniczna
  • Gastroenterologia
  • Gastroenterologia dziecięca
  • Genetyka kliniczna
  • Geriatria
  • Ginekologia onkologiczna
  • Hematologia
  • Hipertensjologia
  • Immunologia kliniczna
  • Intensywna terapia
  • Kardiochirurgia
  • Kardiologia
  • Kardiologia dziecięca
  • Medycyna lotnicza
  • Medycyna morska i tropikalna
  • Medycyna nuklearna
  • Medycyna paliatywna
  • Medycyna pracy
  • Medycyna ratunkowa
  • Medycyna rodzinna
  • Medycyna sądowa
  • Medycyna sportowa
  • Mikrobiologia lekarska
  • Nefrologia
  • Nefrologia dziecięca
  • Neonatologia
  • Neurochirurgia
  • Neurologia
  • Neurologia dziecięca
  • Neuropatologia
  • Okulistyka
  • Onkologia i hematologia dziecięca
  • Onkologia kliniczna
  • Ortopedia i traumatologia narządu ruchu
  • Otorynolaryngologia
  • Otorynolaryngologia dziecięca
  • Patomorfologia
  • Pediatria
  • Pediatria metaboliczna
  • Perinatologia
  • Położnictwo i ginekologia
  • Psychiatria
  • Psychiatria dzieci i młodzieży
  • Radiologia i diagnostyka obrazowa
  • Radioterapia onkologiczna
  • Rehabilitacja medyczna
  • Reumatologia
  • Seksuologia
  • Toksykologia kliniczna
  • Transfuzjologia kliniczna
  • Transplantologia kliniczna
  • Urologia
  • Urologia dziecięca
  • Zdrowie publiczne

 

Pamiętajmy, że 41 specjalizacji jest dwumodułowa, a co za tym idzie, przez pierwsze lata wybór ogranicza się praktycznie do jednego z pięciu modułów podstawowych (czas trwania):

  • chirurgia ogólna (2 lata)
  • choroby wewnętrzne (3 lata)
  • otorynolaryngologia (2 lata)
  • patomorfologia (3 lata)
  • pediatria (3 lata)

 

No właśnie – “kwiatki”, “klasyki”, “podstawowy” – niejako przy okazji napomknąłem o najprostszych sposobach kategoryzowania specjalizacji. Za chwilę przedstawię mój prywatny podział, cechuje się on, tak jak jej właściciel, prostotą (zahaczającą o trywializm), ale i pragmatyzmem. I mam nadzieję, że choć trochę pomoże Wam w samookreśleniu się co do specjalizacji, jaką mielibyście rozpocząć.

 

ilu4a-jpg-5d8df8693f5f9.jpeg

Operatywa vs. leczenie zachowawcze

Najbardziej popularny sposób dzielenia lekarzy, często wykorzystywany nawet przez ludzi zawodowo niezwiązanych z medycyną. I całkowicie uzasadniony. W swoim wyborze za speckami chirurgicznymi, musisz przede wszystkim zadać sobie pytania czy:

  • Operowanie jest tym czymś, co Cię kręci? Czy masz miłe wspomnienia gdy czujesz zapach palonego mięsa?
  • Jesteś przyzwyczajony / nie przeszkadza Ci wielogodzinna praca w pozycji stojącej / zgarbionej = nieergonomicznej?
  • Jesteś osobą poukładaną i punktualną (ordynatorzy chirurgii nie lubią spóźnień, oj nie…)?
  • Masz nawyk zarówno wydawania poleceń jak i ich wypełniania? Organizacja bloku jest wyjątkowo zhierarchozowana i nie ma w niej miejsca dla wolnych strzelców i lekkoduchów!
  • Nie masz uczulenia na lateks / środki dezynfekcyjne – jeśli tak, to uwierz, proszę, że nie warto pakować się w pracę, która po kilkunastu latach uczyni z Ciebie kalekę…
  • Nawykłeś/aś do stresowych sytuacji w których ludzie krzyczą i przeklinają? Nie oszukujmy się – to, co mówi się o chirurgach, że w chwilach wzmożonego napięcia psychicznego posługują się słowami-powszechnie-uznanymi-za-obraźliwe-i-wulgarne, jest prawdą. Nie mówię, że wszyscy, nawet nie mówię, czy dużo. Ale zdarza się – i osoby o słabych nerwach nie mają czego szukać na bloku

Plusy bycia chirurgiem

  • Możliwość uzyskania wysokich zarobków. Zaznaczam – możliwość. Elita najlepiej zarabiających lekarzy w Polsce to właśnie lekarze specjalności zabiegowych, w tym np. anestezjologii.
  • Możliwość bycia chirurgiem :)
  • – w oczach pacjentów największym szacunkiem cieszą się właśnie chirurdzy, a miło jest być poważanym.
  • Specjalizacje zabiegowe w procesie leczenia cechują się bardzo prostolinijną zależnością przyczyna – skutek. Innymi słowy – jak coś spie***ysz, to trudno tego nie zauważyć. Nadciśnienie może być źle leczone latami, a cukrzyca niezdiagnozowana przez wiele wizyt a raczej łatwo zauważyć, że przypadkiem rozcięło się tętnice. A contrario: udana operacja daje niesamowitą satysfakcję i jest dowodem naszej skuteczności. Satysfakcja bezcenna. Za wszystko inne zapłacisz kartą masterkard.

Minusy jakie powinniście brać pod uwagę

  • Duże problemy z otwarciem specjalizacji – o ile na chirurgię ogólną zawsze znajdzie się miejsce w jakimś szpitalu powiatowym, o tyle niejednokrotnie słyszałem o zdesperowanych niedoszłych okulistach i urologach przez wiele lat próbujących uzyskać rezydenturą bądź etat, finalnie kończąc speckę na wolontariacie [Co stanowczo odradzam, o czym będę jeszcze pisał – dop. dumspiro.].
  • Znane szpitale kliniczne, instytuty etc. nierzadko mają najgorszą możliwą atmosferę pracy – dominuje wypaczona hierarchizacja, wskutek której młodzi rezydenci są lekceważeni, albo wręcz pomiatani.
  • Po osiągnięciu pewnego poziomu (powiedzmy, w okolicy 45-go roku życia), Twoje zdolności manualne zaczynają już tylko słabnąć, przez kolejne lata nadrabiasz to doświadczeniem, by pod koniec pracy osiąść w poradni lub gabinecie.
  • Jeśli jesteś kobietą i idziesz pracować do nieznanego wcześniej miejsca, prawie na pewno będziesz musiała pracować więcej niż inni by udowodnić swoją wartość. Zbywam milczeniem kwestię seksistowskich żartów i dzielenia się uwagami, gdzie kobieta powinna pracować
  • W przypadku poważnego wypadku wskutek którego macie okaleczone dłonie, Wasza kariera lega w gruzach (nie żeby internista nie potrzebował rąk, ale jednak).

Spokojnie vs. żywioł

Powyższy podział można też dodatkowo rozgraniczyć względem dynamiki pracy. Innymi słowy, uproszczony podział “chirurg-internista” nie mówi nam, kto ma bardziej stresujące dyżury. Kto grzecznie chodził na staż, ten wie, że na dyżurze internistycznym można stać (czyt. zapier***ać) więcej niż na, dajmy na to, chirurgii naczyniowej. Okulista ma stany nagłe (zwłaszcza w SOR) i szkło w oku pacjenta, ale jednak nie jest to na tej samej skali stresu co sepsa u 3-letniego dziecka przyjętego do pediatrycznej IP. Medycyna ratunkowa nie wykonuje operacji ani specjalistycznych zabiegów, a nie ma nic bardziej wymagającego natychmiastowego działania jak NZK… i tak dalej. Jeśli więc szczyt poruszenia emocjonalnego objawia się u Ciebie rozlaniem kawy na spodnie, rozważ specki typu patomorfologia, radiologia czy farmakologia.

ilu4b-jpg-5d8df8e2cf24e.jpeg

Klub BPIiP

Wszystkie egzaminy zaliczone w zerowym terminie? Na półce stoi świeżutki Szczeklik 2014 a na aukcji allegro sprzedajesz właśnie tego z 2013? Potrafisz obudzony o 2giej w nocy (bo o północy jeszcze siedzisz i czytasz) wymienić wszystkie czynniki dużego ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych wymagające kontynuacji leczenia przeciwzakrzepowego w czasie zabiegu implantacji układu stymulującego/resynchronizującego? Gratulacje, trafiłeś/aś do ekskluzywnego klubu BPIiP: Biednej, Pieprzonej Interny (i Pediatrii).

Z interną / pediatrią w Polsce jest coś nie tak. Serio. Jest to (traktując zbiorczo wszystkie podspecjalizacje) specka z jednym z najtrudniejszych możliwych egzaminów (wierzcie, że LEP/LEK to egzamin gimnazjalny), zdobycie (przynajmniej dotychczas) tytułu specjalisty oznaczało praktycznie kilkanaście lat pracy, a jednocześnie jest to najmniej doceniany zawód. I to zarówno przez pacjentów, jak i innych lekarzy – tak organizacyjnie, jak i budżetowo. I wielka szkoda.

Minusy specjalizacji internistycznych

  • Po 6 latach specjalizacji (mówię o module 2x choroby wewnętrzne) i 10 latach praktyki wciąż jesteś dla pacjenta “lekarzem ogólnym” od wystawiania skierowań.
  • Stosy zaległych historii chorób piętrzą Ci się pod biurkiem aż się z nim zrównują. Przynajmniej jest gdzie łokieć oprzeć. A tak na serio: MZ i jego sidekick, NFZ, funduje coraz głupsze wymagania dotyczące prowadzenia dokumentacji i ogólnego workflow, które już niedługo zakończy się rysowaniem szlaczków za pomocą kredek – uwaga! Za zły szlaczek kara umowna 200 zł!!!
  • Jesteś Głównym Konsultantem od Wszystkiego w szpitalu. Also, jeśli to szpital powiatowy bez innych oddziałów wewnętrznych – jesteś jedyną osobą potrafiącą zinterpretować EKG. No, może poza stażystami podyplomowymi.
  • O ile nie jesteś dostatecznie zaradny/a życiowo, Twoje zarobki nie rosną diametralnie wraz ze zdobywaniem kolejnych literek przed nazwiskiem (no chyba, że mówimy o bogatym zamążpójściu, badum dum tsss) – szpitalna pensja internisty urąga wszelkiemu poczuciu przyzwoitości.
  • Plus / minus: Bardzo szybko jesteś rzucany/a na głęboką wodę – o ile chirurg z reguły długo stoi przy stole jako trzeci operator (zaraz za plecami instrumentariuszki), o tyle internista z racji permanentnego deficytu jego usług pierwszego dnia rezydentury jest witany słowami “Super że jesteś, sala nr 3 jest Twoja, pamiętaj też, że masz dyżur w przyszły czwartek”.

Plusy

  • Jesteś internistą. Wiesz wszystko, każdy się Tobie podlizuje jak chce porady :)
  • Dużo mądrych i grubych książek ładnie wygląda na półce w Twoim pokoju.
  • Masz dożywotnio zapewniony fach. Nie ma takiego miejsca w Polsce (i na świecie), gdzie nie byłbyś potrzebny – może niekoniecznie priorytetowo, może nie zawsze za astronomiczne stawki, ale pracę zawsze znajdziesz.
  • Możesz pracować praktycznie tak długo, jak umiesz się podpisać – wiek nie ogranicza Twoich możliwości, a wręcz dodaje Ci prestiżu.
  • Jeśli swędzą Cię ręce do manualnej pracy, zawsze możesz wyszkolić się w zabiegach endoskopowych, które są namiastką chirurgii.
  • Trudno narzekać na rutynę w tym fachu.
  • Dzięki specjalizacjom modułowym masz ułatwione ścieżki dalszego rozwoju, co umożliwia zdobywanie kolejnych specjalizacji w przeciągu życia – np. 2x choroby wewnętrzne + pulmonologia + alergologia, przez 15 lat pracy w tej samej klinice
  • Plus / minus: Przychodzi do Ciebie cała masa przedstawicieli handlowych (z racji używania dużo większej ilości leków niż w chirurgii) oferujących kursy i szkolenia a także udział w badaniach klinicznych.

Specjalizacje mocno skonkretyzowane / specjalizacje dziwne / specjalizacje nowe

Balneologia? Toksykologia kliniczna? Audiologia i foniatria? Czemu nie, ale musisz pamiętać o jednym – albo masz zaklepane gdzieś miejsce, albo nie ryzykuj. Co roku jest na nie zaledwie kilka miejsc szkoleniowych na całą Polskę i to przeważnie w trybie pozarezydenckim. Jeśli nigdy nie miałeś większej styczności z pracą lekarza – mikrobiologia, albo nie wiesz jak wygląda typowy dzień specjalisty medycyny pracy – nie wybieraj na próbę. Dostaniesz się tylko, jeśli będziesz jedynym/ą chętnym/ą (co czasem faktycznie się zdarza) i nawet jeśli – tylko zniechęcisz się do medycyny. Rezydentura to nie wybór miejsca praktyk wakacyjnych – tu dużo trudniej raz podjęte decyzje odkręcić (choć nie mówię, że jest to niemożliwe). Jeśli nie wiesz, wybierz coś bardziej ogólnego. Jeśli coś Cię interesuje – zagadaj kogoś i spróbuj pochodzić na zasadzie wolontariatu przez kilka dni, patrząc się innym przez ramię – nie zaszkodzi, a może pomóc w wyborze.

Co do nowych pomysłów Bartka w postaci stworzenia pierdyliona specjalizacji dziecięcych powiem jedno – nie wiem, co konkretnego dla niego zrobił, ale wiem kto to zrobił. Ja na Waszym miejscu nie wybierałbym się na nie i w przypadkach niepewnych stawiał na sprawdzonego konia. Jeśli chcecie być pediatrami, zostańcie pediatrami. Po prostu. Jeśli potem w Waszej pracy zajdzie potrzeba posiadania tytułu specjalisty nefrologa dziecięcego nerki lewej to będziecie mieli jeszcze szansę to dorobić. A być może za 5 lat zmienią to jeszcze raz. Poza tym pozostaje jeszcze kwestia uznania tytułu specjalisty w UE i innych krajach – i z tego co wiem, nie bardzo wiedzą jak ugryźć taki temat.

Obawy

Każdy z Was ma jakieś obawy związane ze swoim wyborem. Jedni od zawsze byli pewni, że zostaną ortopedą i martwią się tylko o to, czy się dostaną. Inni wciąż niewiedzą, czy wolą leczyć zaćmę czy stwardnienie rozsiane. Dla Was wszystkich mam prosty przekaz: będzie dobrze. Serio.

Macie przed sobą setki możliwości – mniej lub bardziej możliwych do zrealizowania – i jest to prawdziwy luksus, luksus wyboru. Jedno jest pewne – jesteście lekarzami. Możecie machnąć ręką na specjalizacje i leczyć w przychodni, szpitalu powiatowym czy prywatnym gabinecie. I jeśli robicie to dobrze nie jest to żadną ujmą. Rozumiem przeświadczenie, że w obecnych czasach bez tytułu jak bez ręki, ale z drugiej strony każdy z nas zna tego lekarza, który wciąż podbija się pieczątką z li tylko nr PWZ – a szanujemy i podziwiamy go – bo jest dobry.

I tego przede wszystkim Wam życzę – by za parę lat ktoś o Was tak pomyślał, bez względu na to czym będziecie się zajmować.

Przeczytaj również

Musisz się zalogować

Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się
27 komentarze
avatar lekarka z Alpejskiej wioski :)
a anestezjologia i med rodzinna dla kobiety??? Jakieś podpowiedzi?
avatar Dr Omc
Dr Omc
30.09.2014 12:12:34
Medycyna rodzinna to na pewno specjalizacja "przyjazna" młodej mamie. Anestezjologia, choćby przez toksyczność gazów anestetycznych zmusza Cię do chodzenia na staże zewnętrzne / urlop. Ale koniec końców - wszystko jest dla ludzi, anestezjolodzy - kobiety też są (i jest ich coraz więcej) i mają dzieci, rodziny i prywatne życie. Dużo zależy od Ciebie, Twoich przełożonych i przysłowiowego "łutu szczęścia" (tak to się pisze :P?).
avatar tottoro
tottoro
30.09.2014 06:15:33
specjalizacje mocno sprecyzowane - czy nie ma tego samego problemu jeżeli chodzi o moduły "dorosłe"? w sumie taki nefrolog po 3-letniej internie i od razu nefrologii też ma tylko (lub aż) tytuł nefrologa. Z tego co się orientuję tu też sprawa nie jest oczywista, jak w przyszłości taki lekarz będzie traktowany w Polsce czy za granicą.
avatar P.
P.
05.10.2014 11:26:14
Ciekawy artukuł. Przyczepiłbym się jedynie do wplatania angielskich słowek (also itp) - po co ? Nie ma polskich zamienników ? Wybór faktycznie ciężki ,a zdecydowanych na 5/6 roku nizbyt wielu (głownie ci, którzy przejmują działalność po rodzicach). W wyborze położyłybm nacisk na to aby przejść się na dyżur by zobaczyc jak wygląda dzień (dni) pracy w danej specjalizacji ,bo często okazuje się ,że mamy bardzo mylne przeświadczenie o tym co lekarz danej specjalizacji robi. Oczywiscie łatwiej o taki dyżur na zabiegówce ,a gorzej np w radiologii czy endokrynach. Co do zabiegówek ,to warto pamiętać ,że to na prawdę ciężka praca fizyczna i jeśli ktoś mi na swoją speckę narzekał/odradzał to byli to zawsze chirurdzy. Ponad tym wszystkim jest fakt ,że nie koniecznie 'da radę' zrobić to co sobie wymyślilismy vide aktualne rozdanie rezydentur ,które ciężko mi zrozumieć.
avatar Dd..
Dd..
07.10.2014 16:34:19
Jeśli miałbyś chwilę czasu to mógłbyś coś napisać o specjalizacji z radiologii i diagnostyki obrazowej? Jestem ciekawy Twojego zdania. Pozdrawiam:)
avatar Ann
Ann
07.11.2014 15:37:08
A psychiatria? Powiedz co sądzisz o psychiatrii :)
avatar Kasia
Kasia
08.03.2015 16:28:27
Jestem na 5 roku i myślę o ginekologii lub neonatologii. Jednak jeśli komuś mówię o marzeniu zostania ginekologiem, to słyszę tylko argumenty przemawiające za tym, żebym wybrała coś innego. :/ Czy to nie jest specjalizacja dla kobiety?
avatar Toro
Toro
30.03.2015 21:17:51
Taa w Bytomiu Pani profesor szefem prężnej działającej Ginekologii. Hmm niemożliwe? Możliwe. Nie ma tego złego czego siłka nie zbuduje i nie mowa o zrobieniu sobie figury na arniego... tylko po prostu dobrze wyglądać. Nie rozumiem tej dyskryminacji. O ile nie jesteś ruda jeśli chcesz rób to. Miej świadomość, że nie idziesz na konkurs celulitu tylko zapie*$alać. Mam znajome, których budowa przypomina worek kości z otoczką tłuszczową, a mam kilka dziewczyn, które chodzą na siłkę i dają radę. Pozostaje kwestia dziecko/dom. Też nie widzę powodu, by tu kobieta mogła być dyskryminowana... ale to też kwestia twojego faceta. Innymi słowy komuś może być bardzo ciężko to ogarnąć i z ledwością da radę jako lekarz w POZ, bo z pracy wraca do pracy w domu, gdzie czekają troje dzieci, mąż i cyrk.... Komuś może być lekko pracując na ginekologii
avatar Majkel
Majkel
13.07.2015 10:58:06
Artykuł mega fajny! Te pytania na początku bardzo przydatne i pewnie dzięki autorowi podejmę słuszną decyzję :) Dzieki Autor ;)
avatar sajko
sajko
08.01.2016 11:33:29
hm czyzby psychiatria byla specjalizacja z ostatniego worka? wydaje mi sie, ze zaslugiwalaby na odrebne omowienie;))
avatar dumspiro
dumspiro
08.01.2016 12:44:22
No i jest odrębnie omówiona: Wspomnienia z rezydentury: Psychiatria Zachęcam do lektury
avatar yxxyx
yxxyx
12.01.2017 16:59:32
Witam lekarzy. Pracuję w przychodni i powiem wam, na co jest zapotrzebowanie. Na pewno warto iść na te najbardziej popularne wśród pacjentów, czyli: ginekolog, dermatolog, okulista, ortopeda, laryngolog, alergolog, chirurg. Za to niedoceniane są: endokrynolog, gastrolog, radiolog, neurochirurg i chirurg naczyniowy. Najczęściej wykonywane usg to piersi + transwaginalne + płodu, tarczycy, jamy brzusznej i stawów, popularny jest też rezonans magnetyczny. Bez sensu jest: geriatria, neonatologia, choroby zakaźne, choroby wewnętrzne, audiologia, nefrologia, rehabilitacja medyczna - nikt o to nie pyta. Umiarkowanie warto iść na neurologię, urologię, psychiatrię, kardiologię, medycynę sportową, proktologię, onkologię. Brakuje wszelkich specjalności dziecięcych, najgorzej jest z neurologiem dziecięcym. Mam nadzieję, że pomogłam. Oczywiście to jest zapotrzebowanie z perspektywy przychodni, a nie szpitala.
avatar rafal
rafal
22.01.2017 12:54:13
a jak wygląda sytuacja z med. rodzinna? opłaca się?
avatar Anonim
Anonim
06.09.2018 10:20:00
Nie wydaje mi się, żeby endokrynolodzy i gastrolodzy byli mało poszukiwani przez pacjentów... Wręcz przeciwnie, i nie mówię tego jako lekarz, tylko jako pacjent właśnie. Choroby endokrynologiczne i gastrologiczne są w społeczeństwie bardzo częste i dokuczliwe. Prawie każdy w dzisiejszych czasach "ma tarczyce" i bóle brzucha. :)
avatar Anonim
Anonim
13.01.2017 19:44:42
Mam pytanie. Jesli robie np specjalizacje z endokrynologii modulowa czyli 3 lata interny i 2 lata endokrynologii to przed nazwiskiem mam tytuł endokrynologa i internisty czy tylko endokrynologa? Wybaczcoe jesli pytanie jest glupie ale ponoc nie ma glupich pytan sa tylko glupie filmt w internecie :-)
avatar Mateusz
Mateusz
28.01.2017 12:18:47
Po specjalizacji modułowej z endokrynologii masz tytuł specjalista endokrynolog. Specjalizacja z chorób wewnętrznych to odrębna dziedzina.
avatar Marcin27
Marcin27
14.06.2017 07:12:52
Witam, zastanawiam sie nad specjalizajcja z ortopedii lub chirurgii. Moglby mi ktoś przybliżyc/omowic na co zwrócic uwage miedzy tymi speckami. I drugie pytanie bardzo często spotykam sie z opiniami ze chirug badz ortopeda najwięcej czasu.spedzaja w szpitalu (dyzury zostawanie po godzinach itp.) ile w tym prawdy? Chodzi o to ze bardzo lubie prace manualna ale mam tez rozbudowane życie rodzinne i duzo hobby i zastanawiam sie czy bede mogl to pogodzic
avatar Krzysztof Ostaszewski
Krzysztof Ostaszewski
14.06.2017 10:48:17
Na początku na pewno nie, ale tak jest z każdą specjalizacją. Chirurgia ogólna = jama brzuszna(z reguły). Ortopedia =kończny (w uoroszczeniu). Dwie zupełnie różne specjalizacje. Jedyne co je łączy, to posiadanie mentalności zabiegowca, bycie odpornym na stres i długie stanie przy stole.
avatar Anonim
Anonim
23.08.2017 10:53:25
Czy jesli dość łatwo ulegam stresowi to anestezjologia odpada w moim przypadku?
avatar Asiam
Asiam
07.01.2018 09:28:20
Mam identyczny dylemat - może ktoś teraz podpowie?
avatar Maciej P.
Maciej P.
20.11.2017 15:24:52
Mam pytanie, stoję przed "wyborem". Chciałbym docelowo być neurologiem dziecięcym. Widzę, że neurologia dziecięca modułowa nie jest - 5 lat docelowej specjalizacji. Jak wygląda robienie NEURO będąc już pediatrą? dorabia się tylko moduł specjalistyczny 2 lata? Jak wygląda robienie PEDIATRII, kiedy jestem neurologiem dziecięcym?
avatar EJbisi
EJbisi
06.03.2018 20:28:07
Czy po zrobieniu specjalizacji modułowej np chirurgi ogólnej + chirurgii naczyniowej tytuł specjalisty jest uznawany w krajach UE ? Czy trzeba jeszcze w nowym kraju zdawać jakieś egzaminy?
avatar Anonim
Anonim
14.04.2018 12:51:47
Mam pytanie, jak wygladaja perspektywy po gastrologii?
avatar Anastazja Puls
Anastazja Puls
30.05.2020 22:11:16
Jeśli chciałabym wybrać się na specjalizację np z endokrynologii i robić ją w trybie modułowym, czyli 3lata interny+2 endo to, czy jeśli np po kilku latach chciałabym dorobić sobie kolejną specjalizację np alergologię, to czy jakby od nowa muszę robić te 3 lata z interny+2gastro, czy jest jakakolwiek szansa żeby ominąć te  3 lata interny :D
avatar Anastazja Puls
Anastazja Puls
30.05.2020 23:31:37
*2alergo :)
avatar Dawid Kumięga
Dawid Kumięga
22.06.2020 23:21:10
Zastanawiam się nad kardiologią (raczej zachowawczą, echo) - polecacie krótką ścieżkę 6-letnią czy dłuższą (5 lat interny + 3 lata kardiologii)? Dużo osób twierdzi, że doświadczenie po internie jest o wiele większe.
avatar Agata Nowak
Agata Nowak
20.09.2020 00:05:00
może idąć na taką endokrynologię czy alergologie można sobie odpuścić internę, ale wydaje mi sie że jeśli chcesz mieć szeroką wiedzą i doświadczenie to warto zrobić interne, szczególnie, że jako kardiolog będziesz się w większości stykał z bardzo obciążonymi internistycznie pacjentami

Ta strona korzysta z ciasteczek, a także ma określoną politykę prywatności. Dowiedz się więcej. 

Rejestracja grafika

Ta akcja wymaga zalogowania

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się