Wspomnienia z rezydentury: Psychiatria

Wspomnienia z rezydentury: Psychiatria

14 komentarzy

Psychiatrii uczę się półtora roku. To krótko, a ja już zdążyłem zaliczyć okresy całkowitej fascynacji i kompletnego zwątpienia w swój wybór. Teraz, po tych kilkunastu miesiącach pracy za zamkniętymi drzwiami oddziałów jednego z największych szpitali psychiatrycznych w Polsce, nasuwa mi się jedna myśl: psychiatrii, jak żadnej chyba innej dziedzinie medycyny w naszym kraju, należy się epitet “po polsku”. Wszystko, co wiąże się z psychiatrią w Polsce, stanowi rodzaj folkloru. Każdy związany z pracą lekarza psychiatry element rzeczywistości oraz rozmaite aspekty bycia pacjentem psychiatrycznym są, jak mi się zdaje, wyjątkowe w warunkach naszego kraju.

Pomimo tego, wydawać by się mogło, pesymistycznego wstępu niezmiennie będę polecał wybór psychiatrii, jako specjalizacji, wszystkim tym, którzy w trakcie studiów choć raz poważnie pomyśleli o niej, jako swojej drodze życiowej.
Opierając się na moich doświadczeniach oraz na tym, co usłyszałem od kolegów i koleżanek, pracujących w różnych ośrodkach psychiatrycznych, chciałbym nakreślić mój własny obraz szkolenia specjalizacyjnego z psychiatrii i psychiatrii, jako dziedziny medycyny. Oby ta subiektywna ocena pomogła wszystkim chętnym, lecz wątpiącym, przekonać się do wyboru psychiatrii jako drogi specjalizacji, a pozostałym szybko i zdecydowanie go odrzucić.

Wybór miejsca specjalizacji

Często jest to czynnik, który decyduje w ogóle o wyborze specjalizacji (czy chodzi o miejsce, czy o ludzi – to pozostawiam do dalszych przemyśleń). Młody lekarz może wybierać między oddziałem psychiatrycznym w szpitalu ogólnomedycznym, a oddziałem w dużym monospecjalistycznym szpitalu psychiatrycznym, między kliniką, a oddziałem bez zapędów naukowo-dydaktycznych.

Duży szpital psychiatryczny z kilkoma (co najmniej) oddziałami o różnym profilu (czyli coś, od czego odchodzi się w krajach zachodnich) zapewnia szkolącemu się lekarzowi różnorodność doświadczeń i wygodę odbywania praktycznie całej specjalizacji w jednym miejscu (chodzi o staże cząstkowe, które w przypadku szkolenia z psychiatrii należy odbyć w oddziałach psychiatrycznych o różnym charakterze). Duży szpital psychiatryczny zapewnia też lepszą i wygodniejszą pracę z tzw. trudnym pacjentem psychiatrycznym (lepsze zabezpieczenia, lepiej wyszkolony i bardziej doświadczony personel). Z drugiej strony, dużo trudniej o specjalistyczne konsultacje z innych dziedzin medycyny, a wiadomo, że człowiek choruje nie tylko psychicznie. W szpitalach tego typu również dyżury medyczne bywają trudniejsze – pod opieką przebywa na raz dużo więcej pacjentów, przy jednoczesnej mniejszej możliwości leczenia stanów nagłych.

Praca w oddziałach psychiatrycznych w szpitalach ogólnomedycznych jest inna – łatwiej (w teorii) o konsultacje specjalistów z innych dziedzin medycyny, łatwiej o badania laboratoryjne i obrazowe. Dyżurny psychiatra ma pod opieką mniejszą grupę chorych, ale jednocześnie musi (i nie są to sytuacje rzadkie) konsultować chorych w innych oddziałach szpitala (dla niedoświadczonego lekarza jest to czasochłonne i trudne), a czasem obsługiwać psychiatryczną izbę przyjęć, co wiąże się z dużą odpowiedzialnością i koniecznością podejmowania szybkich decyzji.

Charakter pracy młodego lekarza psychiatry

W tym miejscu warto zastanowić się z jakimi ludźmi chcemy współpracować, jaki typ pacjentów nas interesuje oraz jaki charakter ma mieć nasza praca teraz i w odległej przyszłości.

Mówi się, że psychiatrzy prędzej czy później upodabniają się do swoich pacjentów. Mam wrażenie, że jest zupełnie inaczej. Jeśli w ogóle można mówić o specyficznym sposobie bycia niektórych psychiatrów i posługiwać się jakąś zasadą, to wyłącznie tą brzmiącą “ciągnie swój do swego”.

To, z czym musi zmierzyć się lekarz rozpoczynający szkolenie z psychiatrii to abstrakcyjność pewnych zjawisk. W psychiatrii brak jest jasno określonych zasad i procedur. Warto znaleźć swojego mistrza i uczyć się od niego (zasada – “w klinikach znajdziesz lepszych nauczycieli” w przypadku psychiatrii nie do końca się sprawdza).
Studenci medycyny kończąc podstawowy kurs psychiatrii zwykle są przytłoczeni nadmiarem abstrakcyjnych pojęć i zafascynowani specyfiką chorób psychicznych. Warto pamiętać, że praca psychiatry to praca wyłącznie z ludźmi – trzeba chcieć z nimi rozmawiać, przebywać z nimi i ich słuchać. Trzeba też umieć skutecznie bronić się przed objawami ich choroby, jakkolwiek tajemniczo to brzmi.
Psychiatria rządzi się swoimi prawami i funkcjonuje w Polsce w oparciu o swoiste przepisy prawa (m.in. Ustawa o Ochronie Zdrowia Psychicznego). Rodzi to wiele wyzwań i wymaga od młodego lekarza asertywności, konsekwencji działania i zachowań, których próżno szukać w programie nauczania medycyny.
Schodząc jednak na ziemię – praca w oddziałach psychiatrycznych to praca nie tylko w jednostkach ogólnopsychiatrycznych, ale także w oddziałach leczenia uzależnień, detoksykacyjnych, psychogeriatrycznych i innych, w których często bardziej przydaje się wiedza ogólnomedyczna. Jeśli ktoś uważa, że wybierając psychiatrię ucieknie przed interną, to jest w błędzie. Ale jeszcze bardziej myli się ten, kto odrzuca pychiatrię, bo boi się, że przestanie być “prawdziwym lekarzem”. Porzucając rozważania nad znaczeniem pojęcia “prawdziwy” lekarz, warto podkreślić, że obecna psychiatria jest, w dobie badań genetycznych i nowoczesnych leków, niezwykle biologiczna w swym charakterze. A upraszczając, psychiatrzy leczą – niepsychiatryczne z gruntu – zaburzenia świadomości, diagnozują organiczne zmiany w układzie nerwowym, a szumnie nazywane “badanie psychiatryczne” często sprowadza się wyłącznie do badania znanego z gabinetów internistów. Praca psychiatry z pewnością nie pozwala zapomnieć lekarzowi o tzw. medycynie somatycznej.

Pieniądze i dodatkowe możliwości pracy

Psychiatria w Polsce jest niedofinansowana. Jednocześnie liczba osób z problemami natury psychicznej lawinowo rośnie, co daje pewność, że psychiatrzy są i będą potrzebni.
Możliwość zarabiania pieniędzy zależy, rzecz jasna, od trybu, w jakim odbywa się szkolenie specjalizacyjne.
Dodatkowe pieniądze młody lekarz może zarabiać pełniąc dyżury medyczne (obowiązkowo 40 w trakcie całego szkolenia specjalizacyjnego). Możliwość dyżurowania pojawia się bardzo szybko – zwykle ze względu na braki kadrowe można zacząć dyżurować (samodzielnie) już w pierwszych miesiącach swojej specjalizacji, w ten sposób nawet podwajając swoją rezydencką pensję. Jednocześnie z powodu tych samych braków kadrowych większość szpitali psychiatrycznych stale szuka lekarzy do pełnienia dyżurów “na kontrakcie” (zatrudnienie na podstawie umowy cywilno-prawnej). Dość duże zapotrzebowanie na lekarzy (zwykle jednak dopiero po 2 roku specjalizacji) mają poradnie zdrowia psychicznego, które są nie tylko dodatkowym źródłem dochodu dla lekarza, ale, przede wszystkim, znakomitą możliwością zdobycia doświadczenia w pracy ambulatoryjnej.
Istnieje też możliwość pracy w prywatnych przychodniach psychiatrycznych, które wyrastają w dużych miastach jak grzyby po deszczu. Jest to często poważne źródło dochodu, jednak jednocześnie wiąże się z dużymi wymaganiami pracodawców i pacjentów.

Możliwości dodatkowego rozwoju

Wielu młodych lekarzy wiąże rozpoczęcie specjalizacji z możliwością rozwoju naukowego. Wydaje się, że psychiatria (także ta światowa) czeka na swój drugi oddech – wciąż wiemy bardzo mało, co rodzi możliwości prowadzenia badań naukowych. Ze względu na niedofinansowanie psychiatrii jako nauki (chodzi zarówno o budżet państwa, jaki instytucje finansujące badania naukowe oraz firmy farmaceutyczne) otrzymanie grantu na badania naukowe jest względnie trudne.
W trakcie specjalizacji lekarz ma obowiązek odbycia kilku kursów teoretycznych, które w przypadku psychiatrii dotyczą spraw podstawowych. Od pewnego czasu CMKP nie organizuje tych kursów w Warszawie. Najliczniejsze odbywają się w Krakowie, ale można także zapisywać się na kursy m.in. w Lublinie, Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu czy Szczecinie.

Wielu młodych psychiatrów myśli o rozpoczęciu szkolenia psychoterapeutycznego. Szkolenie takie trwa zwykle kilka lat i jest prowadzone przez certyfikowane ośrodki zajmujące się zwykle szkoleniem w jednym, konkretnym, nurcie psychoterapeutycznym. Umiejętności psychoterapeutyczne z pewnością pomagają w pracy lekarzowi psychiatrze i mogą stanowić dodatkowe źródło zarobku. Należy pamiętać jednak, że samo szkolenie wiąże się z dużymi kosztami (kurs psychoterapii + własna, obowiązkowa psychoterapia + superwizja po zakończeniu szkolenia).

Za a nawet przeciw

Podsumowując, w poniższych punktach ująłem moje własne “za” i “przeciw”, dotyczące wyboru psychiatrii jako dziedziny, w której można się specjalizować.

Psychiatria – dlaczego tak:

  • kontakt z pacjentami
  • wzrastające zapotrzebowanie na psychiatrów
  • dobra atmosfera w pracy
  • możliwość rozwoju zawodowego
  • szybkie pojawienie się możliwości podjęcia dodatkowej pracy
  • łatwość otwarcia i prowadzenia prywatnej praktyki
  • duża (względnie) liczba miejsc szkoleniowych

Psychiatria – dlaczego nie:

  • kontakt z pacjentami
  • nierzadko złe warunki bytowe w większości szpitalów psychiatrycznych
  • duże obciążenie emocjonalne dla lekarza
  • nie, jeśli twój obraz psychiatrii to wyłącznie “kozetka – notes – rozmowa o traumach z dzieciństwa”
  • nie, jeśli twój obraz psychiatrii to wyłącznie “zamknięte drzwi – silne leki – agresywni pacjenci – łamanie praw człowieka”

Mam nadzieję, że ta krótka, wybiórcza i subiektywna charakterystyka przebiegu szkolenia specjalizacyjnego z psychiatrii pomoże niezdecydowanym podjąć właściwą decyzję.

Powodzenia w wyborze!

Przeczytaj również

Musisz się zalogować

Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się
Wczytywanie komentarzy

Ta strona korzysta z ciasteczek, a także ma określoną politykę prywatności. Dowiedz się więcej. 

Rejestracja grafika

Ta akcja wymaga zalogowania

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się