Lekarze krytykują prezydenta za brak działań

Lekarze krytykują prezydenta za brak działań

0 komentarzy

Ochrona zdrowia w naszym kraju jest „w tak samo złym stanie jak 5 lat temu. Problemem jest brak pomysłu rządzących na spójny i racjonalny system, który zapewniłby chorym odpowiednią i niezawodną pomoc. Obecny system jest w stanie kompletnego rozstroju” - napisał w liście do prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztof Bukiel, Przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). Lekarze chcą się spotkać z głową państwa. 

W liście z 22 czerwca 2020 roku czytamy o braku aktywności w mijającej kadencji prezydenckiej związanej z działaniami, które istotnie poprawiłyby stan publicznej ochrony zdrowia. Autor listu apeluje do prezydenta, by interweniował w sprawie ochrony zdrowia w Polsce. 


„Prezydent RP nie jest bezpośrednio odpowiedzialny za kształt ani za funkcjonowanie publicznej ochrony zdrowia w naszym kraju. Jednak w sytuacji, gdy rząd, najwyraźniej, nie daje sobie rady z problemem, Prezydent mógłby skutecznie interweniować, powołując na przykład zespół ekspertów, który zaproponowałby konkretne rozwiązania i przedstawił je w formie ustaw, zgłoszonych przez Prezydenta do Sejmu. Pan Prezydent z tego nie skorzystał. W ocenie OZZL jest już najwyższy czas, aby sięgnąć po tę możliwość”

– apeluje Bukiel.   

Polacy umierają, bo nie ma pieniędzy i pomysłów

W liście czytamy: „Rodzina, Bezpieczeństwo, Praca, Inwestycje i Godność” to, zgodnie z Pana wypowiedzią, najważniejsze dla Pana „polskie sprawy”, którymi zajmował się Pan w pierwszej kadencji swojej prezydentury i którym chce się Pan poświęcić w ewentualnej przyszłej kadencji. Nieprzypadkowo nie ma wśród nich „ochrony zdrowia”, bo faktycznie jest ona przez Pana, podobnie jak przez obecny rząd zaniedbana, szczególnie gdy porówna się ją do innych dziedzin. Publiczna ochrona zdrowia w naszym kraju jest dzisiaj – generalnie – w tak samo złym stanie, jak 5 lat temu. Chociaż dokonano - tu i ówdzie - pewnych doraźnych działań idących w dobrym kierunku, to zasadnicze problemy pozostają nierozwiązane. Jest to zwłaszcza wielki niedobór środków w stosunku do „koszyka” bezpłatnych świadczeń gwarantowanych, co powoduje kolejki do leczenia i diagnozowania. Chorzy płacą za to zdrowiem, a część z nich życiem. Rocznie kilkanaście tysięcy Polaków umiera tylko dlatego, że publiczna ochrona zdrowia jest niedofinansowana. Mimo tego rządzący nie potrafią znaleźć odpowiednich środków na ten cel, chociaż bez trudu znajdują je na inne, liczne i mniej ważne społecznie cele” – wylicza Bukiel. Przewodniczący OZZL zwraca uwagę, że problemem jest brak pomysłu rządzących na spójny i racjonalny system, który zapewniłby chorym odpowiednią i niezawodną pomoc. - „Obecny system jest w stanie kompletnego rozstroju. Nie ma jednolitego finansowania publicznej ochrony zdrowia jako całości ani spójnego systemu finansowania podmiotów udzielających świadczeń refundowanych. Większość szpitali działa w stanie permanentnego deficytu i nie wie jak ma się zachować. Z jednej strony rządzący krytykują działanie szpitali „dla zysku” i postulują, aby działały one „dla misji”, z drugiej - wymagają od szpitali, aby oszczędzały pieniądze za wszelką ceną i nie zadłużały się – nie zważając na faktyczne potrzeby chorych. Szpitale zadłużone też traktowane są różnie: niektóre z nich są szczodrze dotowane przez państwo, inne skazywane na powolną likwidację. Nierozwiązanym problemem pozostają płace personelu medycznego. Podjęte przez rządzących nieśmiałe próby ich naprawy są dalece niewystarczające i raczej utrwalają biedę niż ją zwalczają. Nadal jedynym skutecznym sposobem poprawy wynagrodzeń poszczególnych zawodów medycznych są strajki, protesty i inne niepokoje społeczne” – pisze autor listu. Krzysztof Bukiel wyraził nadzieję na spotkanie z prezydentem.

Rządzący tylko łatają dziury - Rozmowa

Krzysztof Bukiel, Przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

BML - Dlaczego zdecydował się pan napisać list?

Krzysztof Bukiel - Żeby dać świadectwo prawdzie. Pan prezydent przedstawiał się jako człowiek, który znacząco pomógł publicznej ochronie zdrowia, który interesował się nią i przedstawiał tę ochronę zdrowia jako już prawie, dobrze działającą, a na pewno znacznie lepszą niż pięć lat temu. W praktyce tak nie jest, bo ani rząd ani prezydent nie zdecydowali się na faktyczną naprawę systemu, a jedynie na doraźne łatanie dziur.

BML - Jakie pomysły na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia przekaże OZZL, jeśli dojdzie do spotkania z głową państwa?
Krzysztof Bukiel - Generalnie trzeba opracować trwałe zasady nowego systemu, bo ten, który funkcjonuje jest w rozsypce. Musi to być system stabilny finansowo, wydolny (tzn. bezkolejkowy), samoregulujący się, by nie trzeba było wprowadzać co rusz takich doraźnych działań, jakie teraz były dokonywane. Musi to być system respektujący ekonomię i zdrowy rozsądek.

BML - Liczy pan na zaproszenie?

Krzysztof Bukiel -Może jak prezydent będzie w desperacji szukał dodatkowego elektoratu, to nas zaprosi. 

Przeczytaj również

Artykuł - Odwilż

Musisz się zalogować

Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się
0 komentarze

Bądź pierwszym, który skomentuje.

Ta strona korzysta z ciasteczek, a także ma określoną politykę prywatności. Dowiedz się więcej. 

Rejestracja grafika

Ta akcja wymaga zalogowania

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się