zmiany w poz od kwietnia

Zmiany w POZ

0 komentarzy

Od kwietnia, w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej wiele się zmienia. Jakie są nowe wytyczne i jak oceniają je lekarze rodzinni? 

Wśród najważniejszych zmian jest m.in. wzrost finansowania umów o 4,5 proc. - stawki kapitacyjnej oraz porad i ryczałtów. Wzrost stawki kapitacyjnej w POZ jest efektem decyzji o podwyższeniu stawek dla wszystkich świadczeniodawców o 4,5%. Skąd taki procent? Tak wyliczyła Agencja Oceny Technologii Medycznych.

Wszystkich zawsze cieszy wzrost stawek, ale ten jest nieadekwatny do sytuacji galopującej inflacji, wzrostu cen energii, gazu i praktycznie wszystkich usług np. badań diagnostycznych 


– mówi Joanna Zabielska – Cieciuch, lekarz rodzinny, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego. 

Z zarządzenia wynika, że np. stawka kapitacyjna dla lekarza POZ wzrośnie ze 171 zł do 178,80 zł, a za świadczenia pielęgniarki POZ z 41,76 zł do 43,80 zł.

Jeszcze miesiąc temu urzędnicy NFZ podczas publicznych wystąpień zapewniali, że nie przewidują żadnych zmian stawek kapitacyjnych w POZ do końca 2022 roku. To pokazuje, że NFZ nie jest wiarygodną instytucją. Od lipca 2022 planowana jest zmiana stawek minimalnego wynagrodzenia personelu medycznego, ale czy dostaniemy rekompensatę wystarczającą na realizację zapisów ustawowych? Zobaczymy . 


– dodaje dr Joanna Zabielska – Cieciuch

Lekarze: funkcja koordynatora jest fikcją 

Zarządzenie prezesa NFZ zmieniające zarządzenie w sprawie warunków zawarcia i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej znosi termin przejściowy (31 marca 2022 r.), do którego miała obowiązywać stawka kapitacyjna na realizację zadań koordynatora POZ oraz reguluje kwestie rozliczania świadczeń dla uchodźców z Ukrainy. 

Zdaniem lekarzy rodzinnych, funkcja koordynatora w POZ jest obecnie fikcją.

 NFZ w ostatnim dniu przed wejściem w życie zapisu ustawy wprowadził taką funkcję bez wskazania, kto może być koordynatorem, jakie powinien mieć wykształcenie, kwalifikacje, jaki zakres obowiązków, jaką odpowiedzialność ponosić. Na żadne z tych pytań nie ma odpowiedzi. Również środki finansowe rzędu kilkuset złotych do 2 tys. zł przeznaczone na zatrudnienie koordynatora nie pozwalają na poważne traktowanie nowego profesjonalisty w POZ 


– dodaje lekarka. 

Leczenie uchodźców z Ukrainy – są zmiany 

NFZ wprowadza także zmiany w leczeniu Ukraińców. Fundusz określił wzór indywidualnego kalendarza szczepień dla dzieci z Ukrainy oparty o Program Szczepień Ochronnych obowiązujący w Polsce, czyli kalendarz szczepień obowiązkowych oraz wskazał produkty rozliczeniowe i ich kody w przypadku udzielania świadczeń uchodźcom z Ukrainy.

NFZ i MZ informują, że Ukraińcy mają taki sam dostęp do usług jak ubezpieczeni Polacy. Jest inaczej. Polacy ubezpieczeni wybierają sobie przychodnię, składają deklarację wyboru lekarza pielęgniarki, położnej i są obejmowani stałą, kompleksową opieką POZ. Ukraińcy uzyskali prawo do wizyty na takich zasadach, jak pacjent niezapisany na listę aktywną lekarza, czyli mogą przyjść na wizytę w przypadku nagłego zachorowania. Kto ma opiekować się dziećmi w zakresie szczepień, które wymagają planowania i są procesem rozłożonym w czasie, a nie zbiorem doraźnych wizyt? Analogiczny problem jest w przypadku Ukraińców z chorobami przewlekłymi, którzy wymagają stałej opieki, a nie doraźnych wizyt 


– mówi lekarka z Porozumienia Zielonogórskiego. 

Lekarze sygnalizują też problemy z wystawianiem recept. – Ukraińscy pacjenci, nawet jeśli mają nadany numer PESEL, są identyfikowani przez system eWUŚ jako osoby nieuprawnione do świadczeń (są osobami nieubezpieczonymi, ale uprawnionymi do świadczeń - system informatyczny NFZ tego nie rozumie). Taki status uniemożliwia wygenerowanie refundowanej recepty (tak mamy ustawione programy gabinetowe, aby nie wystawić recepty refundowanej osobie bez uprawnień), system NFZ odrzuca np. wnioski o pieluchomajtki, cewniki czy sprzęt stomijny. Przez ponad miesiąc urzędnicy nie dostosowali systemów informatycznych, a jedynie zapewniają, że wszystkie świadczenia są dostępne dla Ukraińców na takich samych zasadach jak dla Polaków – mówi. Lekarze wciąż czekają na rozporządzenie i zmiany, które uregulują podstawowe kwestie informatyczne. Oczekują także wsparcia w zakresie przygotowania oświadczeń dwujęzycznych m.in. o prawie do ubezpieczenia, formularzy zbierania wywiadu przed szczepieniami, informacji o szczepieniach w języku ukraińskim. 

Lekarze są zdania, że nowe zarządzenie NFZ dotyczące szczepień ukraińskich dzieci jest tylko „lakonicznym zapisem, który świadczy o indolencji urzędników”. – Kwestia szczepień dzieci ukraińskich jest palącym problemem, który będzie narastał nie tylko z powodów proceduralnych, problemów komunikacyjnych, niechęci ukraińskich rodziców do szczepień, ale też braku dostępności szczepionek. Wydanie zarządzenia prezesa NFZ z lakonicznym zapisem, wzorem karty szczepień i stawką za ułożenie kalendarza szczepień, świadczy o totalnej indolencji urzędników. To lekarze mają przed sobą np. rodziców dziecka chorego na cukrzycę, z receptą na insulinę, pytających skąd mają wziąć pieniądze na wykupienie leku. 

Tyle, że my nie możemy wypisać leku refundowanego, jeśli nie mamy dokumentacji medycznej potwierdzającej chorobę. Tego urzędnicy NFZ i MZ na konferencjach prasowych nie mówią. Prezes NFZ Filip Nowak podczas konferencji odpowiedział dziennikarzom, że „Ukraińcy mają takie samo prawo do świadczeń jak ubezpieczeni Polacy, mogą być leczeni w szpitalach, w POZ, w AOS. Lekarz wystawi receptę, a farmaceuta wyda lek”. Niestety nikt z lekarzy nie ma wątpliwości co do kontroli refundacji leków, bo właśnie w ostatnich dniach lutego rozpoczęły się zmasowane kontrole refundacji leków w całej Polsce, nawet z 2015 roku – dodaje dr Zabielska-Cieciuch. 

Nie ma już COVID-19? 

Wiele zmian dotyczy także postępowania w przypadku leczenia COVID-19. 

Od 1 kwietnia 2022 roku zlikwidowano punkty wymazowe, oddziały covidowe. Lekarze nie mogą kierować pacjentów na testy w kierunku SARS-CoV-2 na dotychczasowych zasadach. Od kwietnia NFZ zaprzestał również finansowania wszelkich usług związanych z COVID-19. Ze świadczeń covidowych pozostają tylko szczepienia przeciwko COVID-19 i rehabilitacja po COVID-19.

Utraciliśmy dodatek 3% na zakup środków ochrony oraz płynów do dezynfekcji, nie otrzymamy zapłaty za wykonywanie testów na COVID-19, za wizyty pacjentów zakażonych koronawirusem 


– wylicza dr Zabielska-Cieciuch.

Testy mogą być wykonywane jedynie przez samych świadczeniodawców, w ramach udzielanych porad. Przychodnie POZ mogą zamówić testy do wymazów w RARS (Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych), ale NFZ zaprzestał finansowania ich wykonywania. Pacjent nie może także skorzystać z samodzielnego skierowania na test poprzez formularz na stronie internetowej. 

Zdecydowanie za wcześnie rezygnujemy z powszechnego testowania i izolowania pacjentów – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Byłbym także ostrożny z kalkulowaniem, jak wprowadzone zmiany wpłyną za finasowanie świadczeniodawców w POZ. Z jednej strony mamy wzrost finasowania, z drugiej fundusz pozbawia nas dodatków na walkę z pandemią. Najbliższy miesiąc pokaże, jak wprowadzone zmiany wpłyną na zdrowie naszych pacjentów i funkcjonowanie POZ  


– dodaje Krajewski.

Przeczytaj również

Musisz się zalogować

Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się
Wczytywanie komentarzy

Ta strona korzysta z ciasteczek, a także ma określoną politykę prywatności. Dowiedz się więcej. 

Rejestracja grafika

Ta akcja wymaga zalogowania

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się