Areopag Etyczny

Areopag Etyczny

0 komentarzy

Na początku był chaos. Tak donoszą mity greckie. Według innych wierzeń, na początku było Słowo. Kierując się drugą teorią w kilku SŁOWACH streszczę mój wakacyjny wypad na Areopag – nie tyle grecki, co etyczny. Odwiedziłam w Pucku uczestników Areopagu Etycznego – letnich warsztatów dla studentów medycyny z zakresu etyki i komunikacji z pacjentem.

Zacność

Intensywne, a zarazem życzliwe spojrzenie tego człowieka sprawia, że się od razu uśmiecham. Takie jest moje osobiste wrażenie po pierwszym spotkaniu z księdzem Janem Kaczkowskim. Tą samą intensywność przypisuję również jego spojrzeniu społecznemu. Świadomy sam siebie, przez co widzi jasno, co komu można dać – i to właśnie daje! Dobrze, że ma przy tym sporo rąk do pomocy.
Ksiądz, doktor teologii moralnej i bioetyk, prezes Puckiego Hospicjum pw. św.Ojca Pio, otwarty na cud żyje z rozpoznanym glejakiem. Bez kilku słów o ks. Janie trudno mówić o samym Areopagu Etycznym, ponieważ warsztaty są zaprojektowane przez środowisko animowane jego osobowością.
Nietuzinkowość księdza najlepiej oddaje jedno z odznaczeń, które mu przyznano- bo kto dziś dostaje order za ZACNOŚĆ? Upraszczając definicję zacności kapituły Dnia Stałego i odnosząc ją do osoby ks. Jana:

Zacność to inaczej zgodność naszych mniejszych i większych działań z wewnętrzną postawą moralną.

Tak się to do tej pory układa, że medyczne freaki związane z ruchem hospicyjnym, które poznałam to osoby o cholernie rzetelnej duchowości, humaniści. Jak przystało na freak’a, w smakowaniu życia ks. Jan jest “odważny i dziki”, o czym informuje koszulka ze zdjęcia zrobionego na okładkę książki “Szału nie ma, jest rak”. Polecam nie kończyć lektury na okładce :). Szczególnie, że jej zakupem można pomóc ogarnąć mnogość potrzeb pojawiających się w hospie.

Kompletność postawy, szacunek do każdego człowieka oraz otwartość, która nie pozwala mu kisić się w sosie własnym składa się na całkiem lekkostrawny autorytet ks. Jana.

Areopag

Każdy rozsądny człowiek zastanawia się, rewiduje poglądy i sposób patrzenia na otaczającą go rzeczywistość. Właśnie taką postawę ma prezentować dwudziestka uczestników 7. Areopagu Etycznego. Przyjechali do Pucka na tydzień, porozmawiać o zawiłościach przyszłej pracy. W rozumieniu potocznym, areopag to grono ludzi rozstrzygających jakieś sprawy w sposób autorytatywny, aby tak było i w tym przypadku warto skonfrontować się z doświadczeniem i wiedzą. Jest na to szansa.

Komunikacja

Sprawność w komunikowaniu się można w sobie rozwijać. Piszę to z pełną świadomością. Wiąże się to jednak z wysiłkiem poznawania siebie. Temu mają służyć warsztaty z aktorami. Przyznam, że do takiego sposobu pracy nad komunikacją podchodziłam nieco sceptycznie. Tak to widziałam… Obserwacja realizacji autorskiego programu zespołu Puckiego Hospicjum pw. Św. Ojca Pio starła wątpliwości.

Wcielając się w rolę pacjenta lub członka rodziny przyszłym medykom partnerowali zawodowi aktorzy: Elżbieta Goetel, Martyna Kowalik, Antoni Pawlicki oraz Szymon Nowak. Uczestnicy musieli przekazać informacje o diagnozie, rokowaniu i planowanym postępowaniu, w tym również o zaniechaniu terapii i przekazaniu chorego pod opiekę medycyny paliatywnej. Stopień trudności warunkowany był dodatkowo typem osobowości pacjenta, czy pojawiającym się w toku dialogu konfliktom. Scenariusze przygotowane przez organizatorów często opierały się na doświadczeniach pacjentów Hospicjum. Uczestnicy byli zaskakiwani i łatwo mogli dać się zmanipulować. Nie zawsze jednak wygrywał kunszt aktorski.

To, co wydaje mi się cenne w tym modelu pracy, to niemal automatyczne nabywanie autoświadomości. Uczestnik scenki na koniec miał za zadanie ocenić sam siebie – swoją skuteczność w budowaniu zaufania, przekazaniu informacji i wsparciu pacjenta. Wszystko to życzliwie weryfikowała Magdalena Mikulska, hospicyjny psycholog, w duecie z ks. Janem oczywiście. Introspekcja – obserwowanie i analizowanie własnych stanów psychicznych, myśli, uczuć i motywów podparta była informacją zwrotną od specjalisty i partnera dialogu.Tak (w dużym skrócie!) dzięki indywidualnym przypadkom dociera się powoli do poprawnego modelu komunikacji z chorym i jego najbliższymi. Dodam, że jest przy tym sporo śmiechu :)

Język

Przeczytałam kiedyś o ciekawych badaniach prowadzonych w katowickiej klinice na Ceglanej. Dotyczyły badań nad komunikacją kliniczną, prowadzonych przez językoznawców z Uniwersytetu Śląskiego. Więcej o tej inicjatywie znajdziecie tu

Do podobnych wniosków dochodzę po Areopagu. Profesjonalizm lekarza wyraża się w czynach, a także słowach. Niektóre z nich wywołują określone emocje. Można ten efekt minimalizować. Przykład? Przypadłość – dobre określanie zmian (w tym nowotworowych) o jasno określonym kierunku leczenia. Mniej straszy od raka. Plus jeszcze jedno sformułowanie: “Proszę dać mi szansę się wykazać…” – w przyszłości może mi pomóc wzbudzić zaufanie pacjenta. Podkreśla, że leczenie to jego wybór. Otwiera wspólną płaszczyznę. To tylko wybrane przeze mnie językowe smaczki.

Windsurfing

Sierpień, wakacje, zatoka Pucka… Łączenie przyjemnego z pożytecznym zdecydowanie jest zachowaniem prozdrowotnym. Kurs, prowadzony przez Szkołę Windsurfingu Marzeny Okońskiej “Na Fali”, obejmuje 20 godzin spędzanych na deskach. – jest fun! Jest też okazja do nawiązania pozytywnych relacji między uczestnikami. Zwiększa się szansa na “interakcje” po powrocie. Chodzi przecież o to, aby nie wywieźć z Pucka tylko piachu w butach i wiatru we włosach. Oprócz tego, kurs windsurfingu pozwala się oderwać codziennie na kilka godzin od ciężkich dyskusji o umieraniu. Uczestnicy byli wcześniej przesiani przez formularz rekrutacyjny. Wielu z nich miało już kontakt z opieką hospicyjną. Dostają tu energię do podejmowania świetnych inicjatyw na gruncie uniwersyteckim całego kraju.

Etyka

Od słowa do słowa… do sedna.

Każdy dzień warsztatów i surfingu kończy się wykładem i dyskusją. Wieczorne spotkania mają nieformalny charakter, co umożliwia bliższy kontakt z zaproszonymi gośćmi. Wśród poruszanych tematów znajdują się zagadnienia związane z opieką paliatywną, bioetyką, rozmową z pacjentem oraz prawnymi aspektami pracy lekarza.

Takich informacji udzielają organizatorzy na oficjalnej stronie: areopagetyczny.org

Studia wyrabiają krytyczne myślenie. Mówić o etyce trzeba zatem w sposób niebanalny. W partnerskim dialogu nie ma pytań, których się nie zadaje. Nie ma odpowiedzi, które kompromitują. Etyka rzuca wyzwania systemowi. W poszukiwaniach towarzyszyli studentom:

  • ks. Jan Kaczkowski
  • prof. Krystyna de Walden-Gałuszko
  • dr Stanisław Górski
  • prof. Andrzej Zoll
  • lek. Jakub Wiśniewski
  • dr Zbigniew Żylicz
  • dr Piotr Szeląg

Umieranie

„Medycyna paliatywna – w przeciwieństwie do medycyny kuracyjnej – akceptuje umieranie i śmierć” − dr. Zbigniew Żylicz (cytat z „Terminus”)
“Oswajanie śmierci daje nadzieję na prawdziwe życie” – Marysia, uczestniczka AE ze Szczecina.
“Najważniejsza jest godność i autonomia pacjenta” – Ola, Bydgoszcz

Musi paść tu kilka słów na temat umierania, bo areopagowicze wizytowali również pierwszą w Polsce Super HoSPę. Umieranie to naturalny element ludzkiej egzystencji. Medycyna jest nastawiona na leczenie, a lekarze na to, aby nieść pomoc. Wszystko to rozbija się o słowa: “Leczenie przyczynowe zostało zakończone”.

Śmierć. Trudno o niej pisać tak, aby nie było to trywialne. Całkiem dobrze wychodzi to ks. Janowi. Często rozmowom o umieraniu oraz debacie o etyce lekarskiej towarzyszy semantyczno-terminologiczny chaos. Internet, prasa, telewizja, radio – to też współczesne areopagi. Jak z nich korzystać? Dobrym przykładem są kampanie medialne, które rozwalają utarte schematyczne myślenie o sytuacjach terminalnych i w pewnym stopniu przyczyniają się do zmiany mentalnej na linii pacjent-lekarz. Hasła: “Umieranie ludzka rzecz”, “Hospicjum to też życie”, “Mam haka na raka” i wiele innych zrobiły i robią sporo dobrego. Najświeższa akcja? Super HoSpa – Wybór Fundacji Rak’n‘Roll hospicjów przyjaznych pacjentom.

Co znaczy dzisiaj umierać po ludzku, kiedy nie jesteśmy w stanie zdążyć przed Panem Bogiem lub jeśli wolisz wygrać z chorobą ;) ?

Znaczna część polskiego społeczeństwa popiera prawo do eutanazji. Zastanawia mnie, jaka jest w tej grupie świadomość na temat problemów opieki nad osobą w stanie terminalnym. Problemów, na które obecnie odpowiedzi udziela działka medycyny paliatywnej. Problemów, których niemało.
Zanim sformułuję własne myśli zachęcam do obejrzenia prezentacji w konwencji TED ‘Let’s talk about dying’:

W tym trzynastominutowym wystąpieniu dr Peter Saul mówi o czterech przyczynach umierania, które mogą się nam przytrafić w XXI wieku. Dodam, że w moim przekonaniu skutecznie pozbawia eutanazję tlenu ;).

“Chodzi o wybór sposobu umierania” – Marek Edelman wypowiada te słowa w nieco innym kontekście, niż ten, o którym piszę. Są one jednak bardzo adekwatne. Nie ma sytuacji bardziej intymnej i zindywidualizowanej, jak śmierć. Patrzymy na tę kwestię często przez pryzmat tego, w jaki sposób pożegnaliśmy naszych bliskich. Wiemy zwykle czego byśmy NIE chcieli… A czego chcemy? Złagodzenia cierpienia związanego z umieraniem- dla siebie i tych, którzy pozostaną.

Serendipity

Angielski termin stosowany na oznaczenie sytuacji, w której przypadkowo dokonuje się szczęśliwego odkrycia, zwłaszcza wtedy, gdy szuka się czegoś zupełnie innego – szczęśliwy dar dokonywania przypadkowych odkryć. Tak podaje wikipedia. Może ktoś to potrafi trafniej przetłumaczyć?

To słowo przemycił dr Żylicz, opowiadając o tym, jak towarzysząc jednemu ze swoich pacjentów dokonał odkrywczej obserwacji dodatkowego działania terapeutycznego pewnego leku… Pomyślałam, że warto tym słowem zakończyć moją relację z Pucka. Dlaczego? Dotyka afirmacji życia. Racjonalizuje cuda dnia codziennego, które się dzieją nie tylko pośród osób chorych terminalnie, ale których doświadczać może każdy sumiennie pracujący lekarz, jeśli tylko odnajdzie “poezję w rutynie”… Niekoniecznie w dokumentacji i tonie papierów

🙂

Galeria zdjęć:

19 września br. mineło pięć lat od otwarcia Hospicjum Stacjonarnego w Pucku.

Organizowany przez zespół hospicyjny AE jest okazją dla studentów kierunków medycznych do pogłębienia wiedzy z zakresu medycyny paliatywnej oraz bliższego zapoznania się z etycznym wymiarem pracy lekarza.

Ks. dr Jan Kaczkowski oraz psycholog Magdalena Mikulska

Areopag składa się z dwóch modułów. Pierwszy to wykłady prowadzone przez lekarzy, etyków, psychologów- tu ‚zdrowokontaktowy’ dr Staszek Górski.

Integralną częścią Areopagu Etycznego jest kurs windsurfingu, w którym biorą udział uczestnicy.

Drugi moduł edukacyjny towarsztaty z aktorami, którzy wcielają się w role chorych lub ich rodzin- na zdjęciu aktorzy Antoni Pawlicki i Martyna Kowalik.

Scenariusze są przygotowywane na podstawie prawdziwych historii.

Studenci maja także szansę zobaczyć jak funkcjonuje hospicjum oraz porozmawiać z jego pracownikami i pacjentami.

Areopagowicze mierzyli się z trudnymi relacjami w rodzinie chorego- na zdjęciu aktorzy Elżbieta Goetel oraz Szymon Nowak.

Przyszły medyk zmierza się z pacjentem, który dowiedział się, że choruje na raka sutka.

Zobacz też:

Przeczytaj również

Musisz się zalogować

Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się
0 komentarze

Bądź pierwszym, który skomentuje.

Ta strona korzysta z ciasteczek, a także ma określoną politykę prywatności. Dowiedz się więcej. 

Rejestracja grafika

Ta akcja wymaga zalogowania

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się