Wspomnienia z rezydentury: Pediatria

Wspomnienia z rezydentury: Pediatria

6 komentarzy

W ostatnich latach w pediatrii przydzielano coraz więcej miejsc rezydenckich. Z tego względu wiele osób bez względu na motywacje wybierało właśnie ten kierunek rozwoju. Poniżej postaram się przybliżyć nieco kilka aspektów pracy lekarza pediatry, aby nieco ułatwić młodszym kolegom podjęcie decyzji.

Gadanie i robienie

Na początek najistotniejsze: jeśli masz dużą potrzebę działania i chcesz szybkich efektów zastosowanego leczenia, czujesz w sobie żyłkę zabiegowca – zrezygnuj. Pediatria to w 90% rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. I nie chodzi mi tylko o kwestię zebrania dokładnego wywiadu. Rodzice (zwłaszcza "świeżo upieczeni") mają często bardzo dużo pytań nie tylko związanych ze stosowanym leczeniem / postępowaniem, ale również ze zwykłą pielęgnacją malucha, rozwojem psychoruchowym, potencjalnymi zagrożeniami, szczepieniami, etc.

Dodatkowo zdarza się, że rodzice (zwłaszcza "nakręcane" przez babcie matki) reagują nadmiernym strachem / obawą nawet przy niegroźnych schorzeniach – i tu po raz kolejny trzeba rozmawiać, wyjaśniać, tłumaczyć…

Oczywiście w pediatrii mamy do czynienia z małym wachlarzem procedur zabiegowych takich jak wkłucia dożylne, punkcje lędźwiowe, cewnikowanie pęcherza moczowego (wykonywanie wszystkich trzech jest wymagane w programie specjalizacji), ponadto płukanie żołądka, biopsja szpiku, punkcja / drenaż opłucnej (w zależności od profilu i możliwości ośrodka szkolącego).

Nie tylko chorzy pacjenci

Połowa pracy pediatry to opieka nad dziećmi zdrowymi. Zaliczymy do tej grupy oczywiście dzieci, które zgłaszają się na szczepienie czy badanie bilansowe (tu przypominam "pro forma", że obowiązuje znajomość kalendarza szczepień, przeciwwskazań do nich, potencjalnych działań niepożądanych, procedury samych badań bilansowych, w jakim wieku na co zwrócić uwagę, etc.). Ponadto dochodzą wszystkie porady dotyczące pielęgnacji i rozwoju oraz badania kwalifikacyjne przed wyjazdami na obozy / kolonie, zapisy do klubów czy drużyn sportowych.

Szerokie spektrum pacjentów

Pediatria wymaga posiadania szerokiej wiedzy z wielu różnych dziedzin, jak alergologia (alergie pokarmowe, AZS, astma wczesnodziecięca), dermatologia (wszystkie krostki, wysypki, naczyniaczki, plamki, odparzenia), kardiologia (w tym czasem przydaje się choćby podstawowa wiedza o EKG oraz o różnicach w zależności od wieku), neurologia (choćby bóle głowy, zawroty głowy, drgawki, czy oczopląs), laryngologia (solidne badanie przedmiotowe nie może obyć się bez otoskopii), gastroenterologia (bóle brzucha we wszelkich odmianach, wymioty, nieżyty żołądkowo-jelitowe, a zdarzy się czasem i OZT czy zapalenie pęcherzyka czy np. wgłobienie u niemowlaków), hematologia (najczęściej niedokrwistości lub małopłytkowości) – a jest to zaledwie początek listy, mogłabym jeszcze długo wymieniać.

Nie zapominajcie, że w pediatrii wachlarz możliwych chorób różni się w zależności od wieku pacjenta. Czego innego spodziewać się będziecie po kilkutygodniowym niemowlaku, kilkulatku lub nastolatku. Każda kategoria wiekowa ma swoją specyfikę nie tylko ze względu na statystycznie najbardziej prawdopodobne jednostki chorobowe, ale również ze względu na sposób postępowania i pracy z takim pacjentem. A musicie umieć zająć się maluchem już od pierwszych dni jego życia. Mój najmłodszy pacjent miał 4 dni, najstarszy opuszczał oddział w dniu swoich 18-tych urodzin.

Nastolatki – nigdy nie wiesz kiedy, w środku nocy, na dyżurze zostanie przywieziony młodzian (często większy i szerszy od większości znanych mi pediatrów, czasem agresywny) pod wpływem alkoholu lub jeszcze kilku innych ciekawych substancji. Oj będzie się działo!

Dodam tyko, że dziewczęta w niczym nie ustępują na tym polu swoim rówieśnikom.

Lekarz pediatra – lekarz rodzinny

Leczysz całą rodzinę. Może się okazać, że matka niemowlaka który trafił do ciebie z powodu zbyt małej masy ciała ma depresję poporodową. Albo kilkulatek ze złamaniem jest ofiarą przemocy. Pozornie zdrowy maluch w zwykłym badaniu kontrolnym może mieć zmiany wskazujące na chorobę genetyczną. I tak dalej.

Ponadto rodzice często kompensują brak czasu dla dziecka w życiu codziennym poprzez ataki na lekarza, domaganie się natychmiastowego działania, wdrożenia leczenia, wykonania licznych badań, etc.

Przeczytaj również

Musisz się zalogować

Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się
Wczytywanie komentarzy

Ta strona korzysta z ciasteczek, a także ma określoną politykę prywatności. Dowiedz się więcej. 

Rejestracja grafika

Ta akcja wymaga zalogowania

Rejestracja

Masz już konto?

Zaloguj się